Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tworki - (po)tworki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tworki - (po)tworki. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lipca 2015

.......Moja własna farba tablicowa

.... Ale
Nie zdecydowanie nie mój patent :(
ale...
wyczytałam jakiś czas temu w necie,
że wystarczy połączyć farbę akrylową z talkiem
i mamy bardzo tani zamiennik
drogiej tablicówki.
Tylko jaka akrylówka i ile talku?
to już albo tam nie było napisane,
albo poprostu nie pamiętam.
Postanowiłam polecieć po całości
i spróbować.
Nic gorszego moich brązowych drzwi przecież nie może spotkać :)
kupiłam czarną półmatowa farbę
do tego talk 100 g
i
 i 
mieszałam
mieszałam...
mieszałam...



 Długo mieszałam,
bo dodawałam talk powoli,
aby nie narobić grudek.
I taaaadam:
 Pomalowałam drzwi zaledwie dwa razy
efekt mnie zadziwił.
Farba całkowicie zachowuje sie jak tablicówka,
nic a nic jej nie musiałam szlifować


Frajdę mamy jak się patrzy :)
Odkurzacz na podorędziu czeka 
na uruchomienie kilka razy dziennie :)
Próbowaliście kiedyś?
Tablicówki - nie tablicówki
Polecam!!!


sobota, 6 czerwca 2015

... czasem też coś się nie uda

... po prostu nie uda :(
mimo wkładanego serca,
poświęconego czasu,
zużytych materiałów...
I tak było w przypadku
pojemniczka na spineczki dla mojej Pchełki

Miało być słodkie i różowe
i takie też wychodziło,
 
do czasu, aż chciałam przedobrzyć z lakierem.
Jak wiadomo sklejki są delikatne,
a moje łapska nie zawsze :)
mimo kilkunastu warstw lakieru
chciałam pudełeczko przeszlifować jeszcze raz porządnie,
a następnie polakierować 
i troszkę jeszcze pociapać farbą na brzegach.
No i wyszło jak wyszło
 No cóż :(
nie zawsze wszystko wychodzi perfekcyjnie,
nie ma co załamywać rąk,
przecież niejedna jeszcze porażka przede mną.
a chwilowo na spineczki i gumki mojej Pchełce
będzie służył plastikowy pojemnik z Ikea.

P.S. A pamiętacie o  Wielookazyjnym CANDY
Zapraszam wszystkich serdecznie
:)

wtorek, 2 czerwca 2015

... Na nową drogę życia

 Madzi z Krainy Szczęśliwości
- Sioodemce -
grono zaprzyjaźnionych dekupażystek
postanowiło zrobić papierkowy album.
No!
Umiecie czytać!
Dekupażystki również mają inne zainteresowania :)
Ja karteczkowa nie jestem,
więc wspomogłam się przydasiami
jakie oferuje jedna z pierniczych  (i nie tylko) sieciówek
oraz tym co tam w szufladach zalegało
A dalsza część postu jest dla ludzi o mocnych nerwach,
bo ilość zdjęć jest zatrważająca

Kartka w całości prezentowała się tak:



A teraz parę szczegółów:






Był jeszcze tył,
ale nie obfociłam,
Ale za to dojrzałam dzisiaj,
że z tyłu, na mojej kartce
dopisali się Madzi rodzice - czyż nie urocze.
Dziękuję tym wytrwałym,
którzy dobrnęli do końa :)
A Madzi i Niebieskookiemu
życzę samego szczęścia!
:)

niedziela, 31 maja 2015

....No i znowu zaległości

Witajcie!
Znane porzekadło głosi:
"Chcesz rozśmieszyć Pana Boga - 
powiedź mu o swoich planach"
i w moim przypadku zgadza się to nie w 100,
ale i w 1000 procentach...
Ech....
A teraz do sedna:
Pamiętacie moją wielkanocną zagadkę,
dotyczącą mojego Oga,
którą Dusia postawiła sobie za punkt honoru zgadnąć???
No!
Po miesiącu poleciała do Dusi niespodzianka,
a po kolejnym miesiącu Wam ją pokazuję

Dusia pisała, że zadowolona,
więc ja podwójnie się cieszę.
Buziaki w wigilię święta wszystkich dzieci.
A jutro z tej okazji pojawi się
dawno obiecywane Candy.
Czekacie???

wtorek, 20 stycznia 2015

Hmmm a było to w październiku...

Umiecie czytać doskonale...
W związku z tym,
że moim jedynym Noworocznym postanowieniem
jest nadrobić i nadgonić gigantyczne blogowe zaległości
To cofam się w czasie.....
W październiku miała miejsce
pierwsza, najważniejsza i bardzo poważna
uroczystość naszej Pchełki
na którą sama własnoręcznie
wykonałam zaproszenia.
Nie jest to szczyt scrapkowych marzeń,
ale są to pierwsze moje (po)tworki
w tej dziedzinie.






I wszystkie sześć razem

z tekstem:
 
W związku z tym,
że Nasza Pchełka jest dla Nas wyjątkowa,
wyjątkowi musieli być także Rodzice Chrzestni,
dla których to, przygotowałam specjalne podziękowania
z tekstem zaczerpniętym oczywiście od wujka Google:
"Rodzicem Chrzestnym nie każdy zostać może,
- to wyjątkowa osoba, która wysłucha, pomoże.
Osoba, na którą zawsze liczyć można będzie,
A gdy zajdzie taka potrzeba – z pewnością przybędzie.
Osoba z którą się dzieli smutki i radości,
Z którą można porozmawiać o szkole, o miłości.
I takiego Ojca Chrzestnego dla Gabrysi chcieliśmy,
Dlatego Ciebie Wujku Damianie wybraliśmy
                                                      Dziękujemy
                                             Gabriela z Rodzicami"








środa, 18 grudnia 2013

... i chustecznik dla Moniki

Monika urządza nowe mieszkanko,
ma w nim przewodni kolor fioletowy,
 a może wrzosowy, lub też lawendowy :)
Ale nie miała jeszcze w nim
pudełeczka na chusteczki, popopularnie zwanego chustecznikiem :)
Więc Waleria dużo nie myśląc, 
zaproponowała, że takowy wykona.
Efekt mojej pracy Monikę z białego domku zadowolił,
więc pokazuję co też do niej poleciało
 
Chustecznik w delikatnych fioletach z lawendą

Z uroczą kokardką na przodzie
 
Kilka jego szczegółów z bliska
 
I od góry
 
I z boków
 
 
A u mnie jak na razie przygotowań do świąt brak :(
Rozpakowujemy kartony.
A do tego wysiadł mi kręgosłup i musiałam pędęm szukać wczoraj lekarza,
dostałam aż 3 dni zwolnienia - strasznie dużo jak na przenikliwy ból :(
No nic, pozostaje mi naprędce się podkurować
aby jeszcze coś świątecznego przygotować.

Ściskam tu zaglądaczy :)

sobota, 7 grudnia 2013

...Świąteczna wymianka - to już tradycja

Tradycyjnie, jak co roku,
grono zaprzyjaźnionych dekupażystek z forum Wizaz
pod przewodnictwem Matki Przełożonej,
czyli organizatorki danej wymianki,
organizuje Świąteczną wymiankę.
I jak co roku, gdy paczki dochodzą do adresatek
zaczyna się wielkie zgadywanie, co od kogo kto dostał.
Zgadywanie, bo często paczki wysyłamy z dziwnych miejsc i z dziwnymi danymi adresowymi.
Zdarza się, że paczki idą z różnych kranców kraju i od różnych Krystyn,
na przykład od Krystyny z gazowni :)))
W tym roku prezenty miały być dla dekupażystki i jej rodzinki
Ja robiłam prezent dla Terenii i jej Lubego


Pierwsze literki imienia małżonków z przetarciami, stempelkami, patynką
Zanudzę Was teraz zdjęciami, bo nie bardzo wiedziałam
na które się zdecydować :)
A powiem nieskromnie, że efekt włożonej pracy mnie satysfakcjonuje
Tereni również prezent się spodobał
czym bardzo uradowała moje serducho
A tym bardziej się cieszę, ponieważ, może nie wiecie,
 Ale Terenia to doświadczona i wprawiona dekupażystka (oraz sutaszystka)
A do tego perfekcjonistka w tym co robi

Zobaczcie proszę literki z przodu:
i z tyłu 
(bo są przecież do postawienia w dowolnym miejscu w domu):
i szczegóły:

Zapakowałam je również z serduchem i duchem świątecznym

A Wy byliście grzeczni?
 Was był wczoraj Mikołąj?

Bo u mnie tak :)
Podpisaliśmy wczoraj akt notarialny kupna mieszkania
w związku z czym święta spędzimy już u siebie :)

Ściskam