Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 czerwca 2015

... czasem też coś się nie uda

... po prostu nie uda :(
mimo wkładanego serca,
poświęconego czasu,
zużytych materiałów...
I tak było w przypadku
pojemniczka na spineczki dla mojej Pchełki

Miało być słodkie i różowe
i takie też wychodziło,
 
do czasu, aż chciałam przedobrzyć z lakierem.
Jak wiadomo sklejki są delikatne,
a moje łapska nie zawsze :)
mimo kilkunastu warstw lakieru
chciałam pudełeczko przeszlifować jeszcze raz porządnie,
a następnie polakierować 
i troszkę jeszcze pociapać farbą na brzegach.
No i wyszło jak wyszło
 No cóż :(
nie zawsze wszystko wychodzi perfekcyjnie,
nie ma co załamywać rąk,
przecież niejedna jeszcze porażka przede mną.
a chwilowo na spineczki i gumki mojej Pchełce
będzie służył plastikowy pojemnik z Ikea.

P.S. A pamiętacie o  Wielookazyjnym CANDY
Zapraszam wszystkich serdecznie
:)

niedziela, 31 maja 2015

....No i znowu zaległości

Witajcie!
Znane porzekadło głosi:
"Chcesz rozśmieszyć Pana Boga - 
powiedź mu o swoich planach"
i w moim przypadku zgadza się to nie w 100,
ale i w 1000 procentach...
Ech....
A teraz do sedna:
Pamiętacie moją wielkanocną zagadkę,
dotyczącą mojego Oga,
którą Dusia postawiła sobie za punkt honoru zgadnąć???
No!
Po miesiącu poleciała do Dusi niespodzianka,
a po kolejnym miesiącu Wam ją pokazuję

Dusia pisała, że zadowolona,
więc ja podwójnie się cieszę.
Buziaki w wigilię święta wszystkich dzieci.
A jutro z tej okazji pojawi się
dawno obiecywane Candy.
Czekacie???

poniedziałek, 16 czerwca 2014

..... Potrzeba matką .... nie tylko wynalazków

..... i z potrzeby chwili 
oraz z potrzeby uporządkowania tego co powinno być szybko pod ręką
czyli kremów pierwszej potrzeby :)
oraz chusteczek...
Powstał chustecznik i pojemnik :)
które mogłąbym mieć pod ręka w swojej sypialni,
gdzie najczęściej przebieram Pchełkę :)
Pojemnik na kremy powstał szybciutko,
w dwa wieczory i ma tylko z 15 warstw lakieru.
Za to z chustecznikiem się pobawiłam w szablonowe odrysowanki,
które własnoręcznie i na żywo pokazała mi kiedyś MARTA
oraz lakierowania z dobry tydzień czasu
I tak oto powstał komplecik do stworzonego wcześniej wieszaka


Jak widzicie wcale się nie lenię,
a czas gdy Pchełka śpi wykorzystuję produktywnie,
bo przyznam się bez bicia, że strasznie mi deku brakowało :)

Buzi :*

środa, 18 grudnia 2013

... i chustecznik dla Moniki

Monika urządza nowe mieszkanko,
ma w nim przewodni kolor fioletowy,
 a może wrzosowy, lub też lawendowy :)
Ale nie miała jeszcze w nim
pudełeczka na chusteczki, popopularnie zwanego chustecznikiem :)
Więc Waleria dużo nie myśląc, 
zaproponowała, że takowy wykona.
Efekt mojej pracy Monikę z białego domku zadowolił,
więc pokazuję co też do niej poleciało
 
Chustecznik w delikatnych fioletach z lawendą

Z uroczą kokardką na przodzie
 
Kilka jego szczegółów z bliska
 
I od góry
 
I z boków
 
 
A u mnie jak na razie przygotowań do świąt brak :(
Rozpakowujemy kartony.
A do tego wysiadł mi kręgosłup i musiałam pędęm szukać wczoraj lekarza,
dostałam aż 3 dni zwolnienia - strasznie dużo jak na przenikliwy ból :(
No nic, pozostaje mi naprędce się podkurować
aby jeszcze coś świątecznego przygotować.

Ściskam tu zaglądaczy :)

sobota, 7 grudnia 2013

...Świąteczna wymianka - to już tradycja

Tradycyjnie, jak co roku,
grono zaprzyjaźnionych dekupażystek z forum Wizaz
pod przewodnictwem Matki Przełożonej,
czyli organizatorki danej wymianki,
organizuje Świąteczną wymiankę.
I jak co roku, gdy paczki dochodzą do adresatek
zaczyna się wielkie zgadywanie, co od kogo kto dostał.
Zgadywanie, bo często paczki wysyłamy z dziwnych miejsc i z dziwnymi danymi adresowymi.
Zdarza się, że paczki idą z różnych kranców kraju i od różnych Krystyn,
na przykład od Krystyny z gazowni :)))
W tym roku prezenty miały być dla dekupażystki i jej rodzinki
Ja robiłam prezent dla Terenii i jej Lubego


Pierwsze literki imienia małżonków z przetarciami, stempelkami, patynką
Zanudzę Was teraz zdjęciami, bo nie bardzo wiedziałam
na które się zdecydować :)
A powiem nieskromnie, że efekt włożonej pracy mnie satysfakcjonuje
Tereni również prezent się spodobał
czym bardzo uradowała moje serducho
A tym bardziej się cieszę, ponieważ, może nie wiecie,
 Ale Terenia to doświadczona i wprawiona dekupażystka (oraz sutaszystka)
A do tego perfekcjonistka w tym co robi

Zobaczcie proszę literki z przodu:
i z tyłu 
(bo są przecież do postawienia w dowolnym miejscu w domu):
i szczegóły:

Zapakowałam je również z serduchem i duchem świątecznym

A Wy byliście grzeczni?
 Was był wczoraj Mikołąj?

Bo u mnie tak :)
Podpisaliśmy wczoraj akt notarialny kupna mieszkania
w związku z czym święta spędzimy już u siebie :)

Ściskam


sobota, 30 listopada 2013

... B&W

Akt notarialny jeszcze nie podpisany :(
kredyt jeszcze nie przyznany:(
Ale ja się nie poddaję, bo przecież to mieszkanko będzie nasze :)
W związku z tym działam.
Po pierwsze wymiankowo, ale to w następnym poście, 
bo paczka jeszcze do obdarowanej nie doszała
a kolejna jeszcze odemnie nie wyszła
Ale robię także coś dla siebie,
do nowego mieszkanka
w kolorach B&W
Jak widać "kawa" nie do końca mnie posłuchała
i za bardzo przy transferze się zdrapała,
ale już nic na to nie poradzę,
dzięki temu będzie wyglądała na bardziej "zużytą"
I wszyscy pomyślą że tak miało być.
A tu już z napisami zrobionymi konturówką
i oczywiście przetarcia

No i razem jest ich pięć
Oprócz pojemników powstały jeszcze dwie kobiałki
i przemalowany kosz, który służy mi do przechowywania szali

Pozdrawiam w Andrzejkowy wieczór
:)

sobota, 26 października 2013

... Niespodzianka dla Dusi

...Dusia to Anioł z pięknym ogrodem :)
Zapytała kiedyś:
"Kto mi ozdobi konika (morskiego)
Ja nie zastanawiąjąc się wcale zgłosiłam się na ochotniczkę
i od razu zapaliła mi się w głowie lampeczka!
I co samego konika Kobiecie odeślesz?
Ej będzie lipa!!!
A miałam w domu konewkę, którą zagruntowałam na Krakowskim zlociku,
 ale neistety jak dojechałam z nią do domu, to wszystko odlazło, 
widocznie jak gruntowałam i do przecierek użyłam świeczki
to upał i trud podróży przez całą Polskę zrobił swoje
więc i ja straciłam do niej serce :(

Postanowiłąm ponownie się nią zająć
zeszlifowałam resztki farby która została w zakamarkach
i zaczęłam działać:
gruntowałam, naklejałam serwetkę, lakierowałam, szablonikiem zrobiłam zawijaski
dokolorowałam i oto efekt






A to rzeczony skromny konik
i jego 30 warstw lakieru :)



I razem


Dziękuję Wam bardzo za wsparcie dla Michała
W czwartek i piątek przyleciały dwie wielkie paczki
od wizażowych dziewczym, 
pokażę je w niedalekiej przyszłości.
ale napiszę tylko, że wczoraj w naszym teatrze odbywał się koncert, 
na którym tak na szybkiego i na wariata
został wystawiony stół ze skarbami,
które nadesłały dziewczyny
i uczniowie uzbierali 403,00 zł
DZIĘKUJĘ

Pozdrawiam :))