wtorek, 31 maja 2016

... był Dzień Mamy

I ja po raz trzeci,
trzeci rok z rzędu,
zaczęłam ten dzień
ze słowem DZIĘKUJĘ 
wypowiedzianym w chmury.....
..... dla pewnej kobiety

Dla mnie to dzień pełen wzruszeń,
miłości i przytuleń.
Wierszyków i kwiatuszków,
laurek i buziaków





Był piknik przygotowany razem z córcią,
a w związku z tym,
że popołudniu byłyśmy tylko we dwie
to każda zabrała na balkon to,
na co miała w danej chwili ochotę




I największa duma tego dnia
Moja mała trzylatka,
pięknie uczestniczyła w procesji,
a mi co jakiś czas łezka zakręciła się w oku :)




Jestem dumna z mojej małej córeczki!



6 komentarzy:

  1. I mi też łezka zakręciła się w oku, bo przypomniałaś mi jak moje córki sypały kwiaty od najmłodszych lat:)A Twoja księżniczka urocza:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też miałyśmy sypać... ale nie miałyśmy sukienek :(
    Wiele rzeczy jest do nadrobienia ale za rok już będziemy na pewno sypać

    OdpowiedzUsuń